Będziemy składać apelację od tego wyroku – mówi Stanisław Estreich, obrońca doktora

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 4,5 tysiąca kary grzywny i ponad 30 tys. zł. zadośćuczynienia. Ponadto zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i 4 lata zakazu sprawowania funkcji kierowniczych. Taki wyrok zapadł w sprawie byłego ordynatora w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Antoni W. odpowiadał przed lubelskim sądem za molestowanie seksualne młodych lekarek.  

-Mogę stanowczo oświadczyć, że będziemy składać apelację od tego wyroku – mówi Stanisław Estreich, obrońca doktora

Przypomnijmy, Antoni W. w maju 2015 roku został oskarżony o to, że od marca 2012 do lutego 2015 roku, wykorzystując swoją pozycję ordynatora a następnie kierownika oddziału, uporczywie nękał lekarki rezydentki. Gdy kobiety nie zgadzały się na takie zachowania, lekarz miał nakładać na nie dodatkowe obowiązki.

-Chodziło nam przede wszystkim o to, żeby sąd uznał jego winę – tłumaczy adwokat Andrzej Latoch, pełnomocnik trzech pokrzywdzonych lekarek

Antonii W. był ordynatorem oddziału gastroenterologii w szpitalu przy ul. Kraśnickiej w Lublinie. Kiedy sprawa wyszła na jaw, lekarz dyscyplinarnie został wyrzucony z pracy. 

Wyrok nie jest prawomocny. Jego uzasadnienie, tak jak całe postępowanie, jest niejawne.

 

EK