Działacze PiS zarzucają marszałkowi wykorzystywanie urzędników do własnych celów politycznych

Działacze PiS zarzucają marszałkowi wykorzystywanie urzędników do własnych celów politycznych. Chodzi o pikietę, która miała miejsce dziś pod Centrum Spotkania Kultur. Ministra Inwestycji i Rozwoju Jerzego Kwiecińskiego powitali urzędnicy Urzędu Marszałkowskiego trzymający kartki z wyliczeniami z różnych inwestycji realizowanych w ramach RPO.

– Z tego, co usłyszeliśmy od pracowników, była to dla nich propozycja nie do odrzucenia – mówi radny sejmiku wojewódzkiego Marek Wojciechowski

W oficjalnym zapytaniu, które wpłynęło do marszałka Sławomira Sosnowskiego, radni wojewódzcy Marek Wojciechowski i Michał Mulawa, pytają m.in. o to, czy wobec urzędników, którzy nie zgodzili się na uczestniczenie w pikiecie, zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe.

– Po pierwsze chciałbym, żeby panowie radni nie oceniali innych miarą swojego zepsucia – odpowiada wicemarszałek Krzysztof Grabczuk

Na pytanie, czy wobec nieuczestniczących w pikiecie urzędników zostaną wyciągnięte konsekwencje, wicemarszałek odpowiedział jednym słowem: Bzdura.

Przypomnijmy, Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński przyjechał dziś do Lublina i powiedział, że województwo lubelskie może stracić nawet 35 mln euro ze względu na zły stopień realizacji Regionalnego Programu Operacyjnego. Jego słowa spotkały się z reakcją zgromadzonych urzędników, którzy skandowali „Kłamca!”.

42120271_427203467804933_7846340379988197376_n.jpg

 

EK