„Kpina z mieszkańców” – radni Platformy Obywatelskiej komentują listy Zjednoczonej Prawicy

Kpina z mieszkańców – takimi słowami radni startujący z komitetu wyborczego Krzysztofa Żuka określili listy kandydatów Zjednoczonej Prawicy do Rady Miasta. Osobom, które zmieniły swój okręg wyborczy zarzucają m.in. tchórzostwo.

-Chcielibyśmy zapytać kandydatów, dlaczego boją się weryfikacji mieszkańców – mówi radny Marcin Nowak

Chodzi tu o przewodniczącego Prawa i Sprawiedliwości na Lubelszczyźnie Tomasza Pituchę, który startuje ze Śródmieścia a nie jak poprzednio z czwartego okręgu oraz otwierającą listę z drugiego okręgu, który obejmuje m.in. LSMy, Małgorzatę Suchanowską, która jest radną m.in. dzielnic Tatary i Ponikwoda.

– Wybory samorządowe to właśnie czas weryfikacji – mówi poseł Sylwester Tułajew, kandydat PiS na prezydenta Lublina

Radny Platformy Obywatelskiej Bartosz Margul zwraca także uwagę na prorodzinny element list wyborczych. Chodzi o córkę Małgorzaty Suchanowskiej, a więc jedynkę z drugiego okręgu, która startuje z obecnych dzielnic swojej matki (okręgu piątego). Radni PO zastanawiają się, czy pierwsze miejsce radnej Suchanowskiej jest nagrodą za koncepcję pomnika pary prezydenckiej oraz czy zmiana okręgu wywołana jest kandydaturą jej córki Justyny Budzyńskiej.

 

EK