Kupcy z targu przy al. Tysiąclecia skarżą się na nieuczciwą konkurencję

fot. Magdalena Kowalska

Kupcy z targu przy al. Tysiąclecia skarżą się na nieuczciwą konkurencję. Przyszli na sesję Rady Miasta, aby przedstawić swoje problemy. Nie udzielono im jednak głosu.

Radni Prawa i Sprawiedliwości kilkukrotnie próbowali umożliwić kupcom wypowiedź. Wnioski były jednak odrzucane głosami Platformy Obywatelskiej i Wspólnego Lublina. Półtorej godziny po rozpoczęciu sesji, kupcy opuścili Ratusz, by wyrazić swój protest.

-Targowisko na ul. Ruskiej jest nielegalne od samego początku, w dodatku pożar pokazał, jaki tam jest poziom bezpieczeństwa – mówi prezes spółki Bazar, Leszek Fedec.

Kupcy głośno pytają także, skąd pochodzi towar sprzedawany na Ruskiej. Według nich sprzedaż rzeczy za 5, 10 czy 20zł, na których się jeszcze zarabia, jest podejrzana.

 – odpowiedziała na zarzuty, radna PO Marta Wcisło.

16 kwietnia, tydzień po pożarze, który jak ustaliła prokuratura był wynikiem podpalenia, handlarze wrócili na targowisko przy ul. Ruskiej. 

 

EK