Oskarżona o morderstwo narzeczonego, 32 – letnia Marta K. twierdzi, że jest niewinna.

Oskarżona o zabójstwo narzeczonego, 32 – letnia Marta K. twierdzi, że jest niewinna. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów a na sali sądowej stwierdziła, że była jedynie świadkiem morderstwa i „narzędziem” w rękach drugiego ze sprawców. 

Przypomnijmy, że chodzi o brutalne morderstwo Mariusza Ś., do którego doszło w kwietniu ubiegłego roku w Ciechankach, niedaleko Łęcznej. O zabójstwo mężczyzny prokuratura oskarżyła wspomnianą Martę K. i 48 – letniego Dariusza M. Zdaniem śledczych oskarżona wystawiła Mariusza swojemu kochankowi, który miał wielokrotnie uderzyć mężczyznę pałką i dźgać go nożem w klatkę piersiową. Następnie sprawcy mieli przyłożyć pokrzywdzonemu broń do głowy i go zastrzelić. 

-Nie planowaliśmy zabójstwa, myślałam, że najwyżej się pobiją, chciałam, żeby wyjaśnili sobie konflikt, który był między Nimi – wyjaśnia oskarżona Marta K.

Marta K. w trakcie składania wyjaśnień, tłumaczyła także, że bała się 48-latka, który miał wielokrotnie się nad Nią znęcać. Kobieta twierdzi, że strach przed Dariuszem M. sprawił, że w żaden sposób nie starała się zapobiec jego czynom.  

Sam oskarżony odmówił dziś składania wyjaśnień i odpowiadania na jakiekolwiek pytania. 

Marcie K. i Dariuszowi M. grozi dożywocie.

 

EK