Prezydent Lublina zakazał Marszu Równości

Prezydent Lublina zakazał Marszu Równości. W oficjalnym stanowisku podkreślił, że jest za konstytucyjną wolnością zgromadzeń, ale nie może pozwolić, biorąc pod uwagę mowę nienawiści i nawoływanie do aktów agresji, by zagrożone było życie i zdrowie mieszkańców Lublina. Jednocześnie prezydent zakazał także kontrmanifestacji skupiającej środowiska prawicowe, które chciały protestować przeciwko Marszowi Równości.

– Stanąłem przed trudną decyzją – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina

Prezydent Lublina wystąpił w piątek o opinię policji o zgromadzeniu. Wczorajsza odpowiedź policji nie była jednoznaczna. Komendant Miejski insp. Dariusz Działo potwierdził gotowość policji do wykonywania swoich ustawowych obowiązków. Zaznaczył jednak, że istnieje prawdopodobieństwo udziału w Marszu Równości grup społecznych o przeciwnych poglądach, których spotkanie w jednym miejscu może doprowadzić do konfliktu i jednocześnie stanowić zagrożenie dla mieszkańców.

Jak czytamy jednak w dzisiejszym oświadczeniu Krzysztofa Żuka: dziś odbyło się spotkanie z insp. Dariuszem Działo, który potwierdził, że w sprawie pojawiły się nowe fakty i że istnieje realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.

– Wydaje mi się, że jest to asekuracja ze strony pana prezydenta, który chce zepchnąć tę decyzję na sąd – mówi Bartosz Staszewski, organizator Marszu Równości

Z całej sprawy najbardziej zadowolony jest wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

– Ogromnie cieszę się, że udało się naszym ogromnym protestem społecznym zmiękczyć zatwardziałe stanowisko prezydenta Krzysztofa Żuka – mówi Przemysław Czarnek pokazując znak „victorii”

Ostatnia tego typu sytuacja w Polsce miała miejsce w 2006 r. kiedy Lech Kaczyński chciał zakazać parady równości w Warszawie. Wtedy prezydent przegrał w Strasbourgu.

Marsz Równości planowany jest na sobotę. Po złożeniu zażalenia na decyzję prezydenta Lublina, Sąd Okręgowy w Lublinie będzie miał 24h na decyzję.

 

EK