Rok w zawieszeniu na pięć lat usłyszał 18-letni Paweł Ch., który w ubiegłym roku uderzył swojego rówieśnika w skroń kolbą od wiatrówki.

Rok w zawieszeniu na pięć lat usłyszał 18-letni Paweł Ch., który w ubiegłym roku uderzył swojego rówieśnika w skroń kolbą od wiatrówki. Nastolatek odpowiada za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Paweł Ch. w trakcie śledztwa przyznał się do napaści. Chłopak powiedział, że jechał do Andrzeja K., żeby go pobić bo chciał w ten sposób pomóc młodszemu koledze. Zapewniał jednak, że nie chciał poważnie zranić nastolatka, ale „nie wytrzymał presji”.

-Istotną okolicznością obciążającą było to, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim, przyszedł na spotkanie przygotowany, z kolbą od pistoletu – tłumaczy sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie Anna Dąbrowska

Do zdarzenia doszło w połowie marca ubiegłego roku w Chełmie. Powodem była drobna kolizja, którą spowodował 15-letni Daniel Z. Chłopak jadąc skuterem zderzył się z 18-letnim Andrzejem K., który również prowadził skuter. W efekcie uszkodzony został jednoślad 18-latka.

Dwa dni później Daniel umówił się na spotkanie z Andrzejem, aby omówić sposób pokrycia strat. 15-latek bał się jednak, że poszkodowany będzie próbował go pobić, więc zadzwonił po swojego kolegę – Pawła Ch.

Kiedy obaj dotarli na miejsce spotkania, Paweł Ch. założył kominiarkę. Miał ze sobą drewnianą kolbę od wiatrówki, którą po krótkiej sprzeczce, wymierzył 18-latkowi cios w skroń. Kiedy nastolatek upadł, dostał jeszcze kilka ciosów, po czym napastnicy uciekli. 

Andrzej K. trafił do szpitala. Okazało się, że po uderzeniu kolbą powstał śmiertelnie groźny krwiak. Konieczna była operacja ratująca życie.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

 

EK