Sprawa sprzed 10 lat trafiła na salę sądową

źródło: ebos.pl

Sprawa sprzed 10 lat trafiła na salę sądową. Lekarki z Kliniki Intensywnego Nadzoru Neurologicznego jednego z lubelskich szpitali odpowiedzą za błąd w sztuce medycznej, który miał doprowadzić do śmierci pacjenta. Taki akt oskarżenia złożyła córka zmarłego mężczyzny.

Zygmunt G. był pacjentem kliniki, w której pracowały Barbara Ch. i Barbara A. Mężczyzna był chory na raka płuc. Według zeznań oskarżonych miał liczne przeżuty m.in. do mózgu, a na oddział został przyjęty z niewydolnością nerek oraz silnym odwodnieniem i było jasne, że pacjent nie przeżyje.

-Liczę na to, że moje klientki zostaną oczyszczone z zarzutów – mówi Piotr Pietraszko, adwokat oskarżonych

Zygmunt G. zmarł w sierpniu 2007 roku, w dwie doby po przyjęciu do szpitala. Według zeznań oskarżonych, na prośbę córki mężczyzny, nie przeprowadzono sekcji zwłok. Edyta G. miała napisać w uzasadnieniu, że nie rości żadnych pretensji co do rozpoznania ani sposobu leczenia.

Dotychczasowe postępowanie w tej sprawie prowadzone przez prokuratora nie trafiło do sądu, z uwagi na fakt, że prokurator umorzył je nie widząc podstaw w oskarżeniu.

Sprawa toczy się z oskarżenia prywatnego. Lekarki Barbara Ch. i Barbara A. nie przyznają się do winy. 

Oskarżenie odmówiło komentarza w sprawie.

 

EK