“Chciała być odważna, ale w życiu nie do końca jest tak, że wszystko zależy od ciebie.” – recenzja książki “Burza” Zuzanny Gajewskiej

“Burza” Zuzanny Gajewskiej została wydana nakładem wydawnictwa Prószyński i Spółka. Kryminał miał premierę 11 stycznia i jest debiutem Gajewskiej. Autorka jest blogerką i promotorką czytelnictwa, z wykształcenia dziennikarką i socjologiem. 

Gajewska wybrała kryminał, jako gatunek swojej pierwszej książki, ponieważ to właśnie po tego typu pozycje sięga najczęściej. Jak przyznała w jednym z wywiadów, również miejsce osadzenia akcji nie jest przypadkowe, rozgrywa się w Młynarach, czyli w jej rodzinnej miejscowości. 

Jak czytamy w opisie książki, Ewelina Zawadzka, właścicielka zakładu pogrzebowego w Młynarach, samotna matka czteroletniej Karoliny, wiedzie spokojne i stabilne życie – aż do dnia, gdy podczas gwałtownej burzy koło dawnego młyna wodnego zostaje znaleziona martwa kobieta, Marzena Tolak, blogerka, która niedawno wraz z rodziną zamieszkała w dawnym browarze. Policja podejrzewa zabójstwo, jednak sprawę przysłania śmierć kilkunastu osób w tragicznym wypadku autobusu, zgniecionego przez przewracające się w czasie nawałnicy drzewa. Ciało Marzeny z powodu braku miejsc w elbląskim prosektorium trafia do zakładu Eweliny. Zawiedziona brakiem postępów w policyjnym śledztwie Ewelina rozpoczyna samodzielne poszukiwania zabójcy. 

Lektura “Burzy” była dla mnie ciekawym doświadczeniem, pokuszę się o stwierdzenie “przyjemnym” mimo tragicznej historii. Autorka, co warto zaznaczyć, zbliżyła nas do bohaterów jej książki opisując wiele szczegółów z ich życia prywatnego. Mieszkańcy Młynar reprezentują pełne spektrum osobowości. Każdy z nich przeszedł swoją tytułową “burzę”, która odmieniła ich życie i każdy jest ważnym elementem fabuły. W pamięci czytelników pozostanie z pewnością lokalna gwiazda mediów czy bracia bliźniacy.

Zuzanna Gajewska umiejętnie buduje poziom zaangażowania czytelnika i skrupulatnie buduje napięcie aż do finału. Jednak trzeba zaznaczyć, że jeśli ktoś oczekuje po “Burzy” pełnoprawnego, krwistego kryminału, to może się rozczarować. Ciężko nie wspomnieć o tym, że jest to książka w dużej mierze obyczajowa, a wątek kryminalny jest co prawda jej osią, ale także pretekstem do pokazania małomiasteczkowości.

Wraz z Eweliną, szukamy poszlak, powiększamy grono podejrzanych… czy komuś z was uda się wytypować zabójcę…?

Jak zapowiada nieśmiało Zuzanna Gajewska, “Burza” jest pierwszą, ale nie ostatnią książką, która powstanie z jej ręki. Kolejna również ma być kryminałem, a jak podkreśla sama autorka “w Młynarach może się jeszcze sporo wydarzyć, a do tego polubiła Ewelinę, więc pozostaje tylko jedno…”. 

 

EK