Sprawa Anny Jaśkowskiej trafiła do sądu.

Sprawa Anny Jaśkowskiej trafiła do sądu. Radna odpowie za nazwanie Tadeusza Mazowieckiego “stalinowcem” i “agentem NKWD”. Synowie byłego premiera domagają się przeprosin.

Radna PiS nie zamierza przepraszać. Nie zgadza się także z treścią zarzutów, gdyż jej zdaniem “nie było wypowiedzi w takim kształcie, w jakim mówi pozew”. Twierdzi, że skandaliczne zachowanie na sesji uniemożliwiło jej swobodną wypowiedź, za co nie może odpowiadać. 

– mówiła na sali sądowej radna PiS Anna Jaśkowska

Zaskarżona wypowiedź padła podczas sesji Rady Miasta Lublin, w trakcie dyskusji o nowej ulicy, która miała nosić imię Tadeusza Mazowieckiego. Radna Jaśkowska, powołując się na źródła internetowe, określiła wówczas byłego premiera, jako “stalinowca, komunistę, agenta NKWD, który kolaborował z okupacyjną, bolszewicką władzą w latach stalinowskich”. 

Sprawa wróci na wokandę w czerwcu.

 

EK