“To jest właśnie tragedia Holocaustu. Że się przestaje pamiętać” – recenzja książki “To nie deszcz, to ludzie” Moniki Tutak-Goll

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Agora za książkę “To nie deszcz, to ludzie”. To rozmowa reporterki, redaktorki i wicenaczelnej “Wysokich obcasów”, Moniki Tutak-Goll z Haliną Birenbaum.

Birenbaum w czasie wojny przebywała w getcie warszawskim, a później była więziona w obozach na Majdanku, w Aushwitz – Birkenau, Ravensbruck oraz Neustadt – Glewe. Jest polsko – izaraelską pisarką, poetką i tłumaczką. Została odznaczona między innymi Krzyżem Oficerskim orderu “Odrodzenia Polski” i uzyskała tytuł Człowieka Pojednania.

“To nie deszcz, to ludzie” to opowieść o Holocauście, macierzyństwie, miłości i nienawiści, Polsce i Izraelu oraz o tym, jak Zagłada wpłynęła na relacje Birenbaum z innymi ludźmi.

W głębokiej i osobistej rozmowie Birenbaum wspomina swoje dzieciństwo w Warszawie, dorastanie w getcie, zamordowanie rodziców, pierwszą miłość w Auschwitz, a także odzyskaną wolność, drogę do Izraela oraz budowania na nowo państwa i rodziny.

Kiedy wydaje się, że na ten temat powiedziano już wszystko, Halina Birenebaum odkrywa przed nami inne oblicza Hololcaustu. Opowiada bez upiększania, nazywa rzeczy po imieniu.

Monika Tutak-Goll za to, nie boi się trudnych pytań, wykazuje się przenikliwością i nie podchodzi to opowieści Birenbaum bezkrytycznie. Nie boi się powiedzieć, że nie rozumie pewnych postaw.

“To nie deszcz, to ludzie” jest książką bardzo przejmującą. Z jednej strony ma się ochotę czytać ją jednym tchem, z drugiej jednak trzeba robić przerwy. Książkę najlepiej czytać w ciszy, a szczególnie, poruszające wiersze.

“To nie deszcz, to ludzie” to książka bardzo ważna, o której trzeba rozmawiać, a wręcz chce się na jej temat dyskutować. Niektóre jej fragmenty zapamiętam na bardzo długo. Tytuł można śmiało postawić w jednym rzędzie obok “Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka.

Bardzo polecam, z pewnością nie zawiedzie osób, które od dawna zgłębiają tematykę.

 

LK